
Patrycja Wasielewska, kl. 2B
„Nie, piekło nie ma nic wspólnego z miejscem
– piekło wiąże się z ludźmi. Może to ludzie są piekłem.”
John Marsden „Jutro, kiedy zaczęła się wojna”
Świat, w którym żyjemy niekoniecznie będzie tak trwał na wieki. Zresztą nigdy nie trwał w bezruchu. Zawsze coś się wydarzało, coś się zmieniało. Czasami działo się to szybko, czasami wolno, jednak nigdy nie było bezwzględnej stagnacji.
Książka Johna Marsdena przedstawia uniwersalne klimaty i sytuacje, tak bardzo, że niemal każdy może przywdziać szatę bohatera i się z nim identyfikować, ale również każdy może stwierdzić, że to wydumana opowieść.
„Jutro” to katastroficzna opowieść o grupie nastolatków próbujących odnaleźć się w świecie dotkniętym wojenną zawieruchą. Autor w postaci wspomnień głównej bohaterki Ellie ukazuje życie młodych ludzi pozostawionych samym sobie. Wracając z Piekła – przepięknego, niedostępnego miejsca w australijskich górach grupa przyjaciół zostaje nam przedstawiona w malowniczy sposób. Poznajemy ich charaktery, ale i emocje, które ujawniają się podczas trudnej wędrówki, po powrocie z której czeka ich niemiła niespodzianka. Rodzinne miasteczko jest puste, nie ma nikogo, a zwierzęta pozostawione same sobie są wygłodzone lub martwe. Nie działa elektronika, telefony. Są sami odcięci od wszelkich informacji o świecie.
Pusty świat wydaje się stracony, ale czy brak dorosłych jest największym zmartwieniem przyjaciół? Co takiego stało się w miasteczku? Czy młodzi ludzie mają szansę na przetrwanie? A co z miłością tak zgrabnie wplecioną w czas wojny i zawieruchy? O tym przekonajcie się sami śledząc losy przebojowej, upartej i odważnej Ellie oraz wrażliwego, inteligentnego i introwertycznego Lee oraz reszty grupy przyjaciół.